"Spowiedź Nikosia zza grobu" - Tadeusz Batyr
Nie jest żadną tajemnicą, że opowieści
o mafii dobrze się sprzedają. Swego czasu był boom na wspomnienia
ex-gangsterów takich jak "Masa", "Grek" (a właściwie "Cygan"), czy
"Szlachet". A jeszcze zanim to było modne i Wydawnictwa zaczęły tę modę
wykorzystywać, swoje książki wypuścili "Dziad" i "Słowik".
"Autobiografie" byłych gangusów mają jedną podstawową wadę: nie są do
końca szczere. Przestępcy dzięki takim publikacjom próbują się wybielić,
a jednocześnie pokazać publiczności, jakie to miał jeden z drugim fajne
życie. O tym, że to "fajne życie" odbyło się kosztem życia i zdrowia
innych, już tak chętnie nie wspominają. Tego typu publikacje trudno więc
nazwać literaturą faktu, bo i z faktami nie muszą mieć wiele wspólnego.
Najczęściej jest to zlepek prawd, półprawd i kompletnych bzdur. Pod tym
względem Spowiedź Nikosia zza grobu Tadeusza Batyra znacząco różni się od dziesiątek innych książek o mafii. Różni się też od najnowszego polskiego hitu Netflixa Jak pokochałam gangstera.
Przy czym do filmu Kawulskiego nawet nie można mieć pretensji, bowiem
na początku wyraźnie jest napisane, że nie jest to film biograficzny. A
zatem jeśli jesteście ciekawi, jak naprawdę wyglądało życie "Nikosia",
koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę.
Spowiedź Nikosia zza grobu
to nie tyle biografia, co reportaż biograficzny napisany przez
człowieka spoza środowiska przestępczego - przez publicystę i historyka,
który od lat jest związany z Trójmiastem, a zatem doskonale zna klimat
miejsca, miejscowe zależności, zwyczaje i układy. Z dystansem kreśli
kolejne rozdziały życiorysu legendarnego gangstera, obalając kolejne
mity oraz legendy, jakie przez lata rozrosły się wokół postaci Nikodema
Skotarczaka, niczym chwasty. Podpierając się źródłami, a nie plotkami
zasłyszanymi w knajpie przy setce czystej, Tadeusz Batyr przedstawia
Czytelnikom rzetelny i najbardziej prawdopodobny przebieg życia
"Nikosia". Autor skupia się przede wszystkim na "karierze" przestępczej
swojego bohatera, ale również opisuje jego relacje z rodziną i kolejnymi
kobietami. Widzimy go więc zarówno jako bezwzględnego złodzieja i
oszusta, ale także kochającego ojca, brata i syna; niespełnionego
sportowca i obrotnego działacza sportowego, który każde przedsięwzięcie
potrafi zmonetyzować, w mniej lub bardziej legalny sposób.
To
także historia powiązań i zależności, jakie obowiązywały w trójmiejskim
półświatku. Przestępców z milicją i SB konsolidowały wspólne interesy.
Przedstawiciele prawa chętnie, lecz nie za darmo, roztaczali parasol
ochronny nad działaniami Skotarczaka i jego ferajny. Tak funkcjonowali
wszyscy gangsterzy PRL-u. "Nikoś" nie był tu wyjątkiem, zarówno w
początkach przestępczej "kariery", kiedy to występował w roli
cinkciarza, jak i później, gdy przerzucał kradzione samochody m.in. z
RFN. Ale Skotarczak nie jest jedynym bohaterem tej opowieści. Przez całą
książkę przewija się sporo postaci drugo- i trzecioplanowych, również
przestępców, którzy działali przed "Nikosiem", którzy - można powiedzieć
- przecierali złodziejskie szlaki branży samochodowej, ale także
milicjantów, księży i esbeków. Wszystko to składa się na wciągającą
lekturę, napisaną przystępnym, reporterskim, a nie naukowym językiem.
Batyr,
opierając się na dokumentach, aktach i zeznaniach, a także rozmowach ze
świadkami, nie lukruje opowiadanej przez siebie historii. Bo i prawda, w
odróżnieniu od filmowej fikcji (tu nawiązanie do Jak pokochałam gangstera,
nasuwa się samo), słodka nie jest. Życie ma wiele barw, niestety,
również odcieni szarości, a tych przez blisko 44 lata egzystencji
"Nikosia" nie brakowało. Z jednej strony utrata kolejnych bliskich,
ucieczki i ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości, a ostatecznie
śmierć, z drugiej zaś niemałe pieniądze, kobiety, dobre samochody i
życie celebryty. Żyj szybko, umieraj młodo - to motto pasuje jak ulał do
"Nikosia" i jego życiorysu. Co było kłamstwem, a co prawdą? Czy
Skotarczak rzeczywiście był takim mocnym graczem, na jakiego kreowały go
media? Co spowodowało, że jego samochodowe konsorcjum upadło, a on stał
się ścigany? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań, znajdziecie w
książce Spowiedź Nikosia zza grobu, którą gorąco polecam
wszystkim tym, którzy lubią prawdziwe kryminalne historie, i którzy
oczarowani filmem Netflixa, chcieliby się dowiedzieć jak było naprawdę.




Komentarze
Prześlij komentarz